Piątek, 30 października 2026 Imieniny: Edmund, Przemysław, Zenobia
Polityka krajowa

Rewolucja w podatkach od 2027 r. Klasa średnia zyska, wielkie firmy zapłacą więcej

19.08.2026 Wideo
Od 2027 roku pierwszy próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł, a nowa stawka 24% obejmie dochody do 150 tys. zł. Z reformy skorzysta 3,5 mln podatników, którzy zaoszczędzą nawet 3,6 tys. zł rocznie.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 r. Klasa średnia zyska, wielkie firmy zapłacą więcej

Nowa skala podatkowa: trzy progi zamiast dwóch

Rząd zapowiedział gruntowne zmiany w systemie podatku dochodowego od osób fizycznych, które wejdą w życie 2027 r. To pierwsza od lat reforma, która nie uszczupli budżetu państwa, a jednocześnie realnie odciąży portfele milionów Polaków. Zgodnie z nowymi zasadami pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. Oznacza to, że osoby zarabiające do tej kwoty nie odczują żadnego wzrostu obciążeń, a część z nich zapłaci niższy podatek niż dotychczas.

Kolejna istotna zmiana to wprowadzenie nowego, pośredniego progu dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł, który będzie opodatkowany stawką 24%. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł zostaną objęte najwyższą stawką 32%. Dzięki temu osoby z tzw. klasy średniej, które do tej pory wpadały w wyższy próg po przekroczeniu 120 tys. zł, zyskają więcej pieniędzy w swoich budżetach domowych. Jak podkreślają projektodawcy, celem jest lepsze dopasowanie obciążeń do dynamicznie rosnących wynagrodzeń, które od października 2023 r. wzrosły o ponad 30%.

Kto zyska najwięcej? 3,5 mln podatników do 3,6 tys. zł rocznie

Z wyliczeń ministerstwa finansów wynika, że na nowych zasadach skorzysta 3,5 mln podatników. Przeciętny zysk wyniesie kilkaset złotych rocznie, ale osoby o dochodach w okolicach nowego progu mogą zaoszczędzić nawet 3,6 tys. zł. To konkretne pieniądze, które pozostaną w kieszeniach pracowników, urzędników, nauczycieli czy pielęgniarek - grup, które dotychczas najdotkliwiej odczuwały tzw. podatkowy klin.

Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Minister finansów Andrzej Domański zwrócił uwagę, że reforma zmniejszy odsetek osób płacących podatek według stawki 32% z przewidywanych 14% do zaledwie 7,2%. To oznacza, że co drugi podatnik, który dziś kwalifikowałby się do najwyższego progu, pozostanie w niższej stawce. Dla wielu rodzin to realna ulga, która może być przeznaczona na konsumpcję, oszczędności czy inwestycje.

Skąd pieniądze? Większy CIT i danina solidarnościowa

Reforma nie obciąży budżetu państwa, ponieważ koszty w dużej mierze pokryją największe przedsiębiorstwa oraz osoby o najwyższych dochodach. Podatek CIT dla firm o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro (ok. 200 mln zł) wzrośnie z 19% do 22%. Podwyżka obejmie także podatkowe grupy kapitałowe, co ma zapobiec unikaniu opodatkowania poprzez sztuczne dzielenie spółek.

Dodatkowo stawka daniny solidarnościowej, która dotyczy dochodów powyżej 1 mln zł, wzrośnie o jeden punkt procentowy - do 5%. Planowane jest również przywrócenie limitu przychodów dla ryczałtu ewidencjonowanego do równowartości 250 tys. euro. Jak wyjaśnił minister Domański, obecnie osoby o podobnych dochodach często płacą zupełnie różne podatki w zależności od formy rozliczenia, co narusza zasadę sprawiedliwości podatkowej.

Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy.

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co to oznacza dla mieszkańców Lublina?

Dla lubelskiej klasy średniej - nauczycieli, pracowników administracji, specjalistów z sektora IT czy medycznego - nowa skala podatkowa to bezpośrednia korzyść finansowa. W Lublinie, gdzie przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wynosi ok. 6,5 tys. zł brutto miesięcznie, wiele osób przekracza próg 120 tys. zł, ale nie sięga 150 tys. zł. Dzięki podniesieniu pierwszego progu do 130 tys. zł i wprowadzeniu stawki 24%, lokalni pracownicy zyskają nawet kilkaset złotych rocznie - to kwota, która może pokryć np. miesięczny koszt przedszkola czy część rachunków za ogrzewanie.

Zmiany dotkną również lubelskie firmy. Średnie i duże przedsiębiorstwa z regionu, które osiągają przychody powyżej 200 mln zł, będą musiały liczyć się z wyższym CIT. Wśród nich są m.in. lubelskie spółki z branży budowlanej, spożywczej czy transportowej. Podwyżka daniny solidarnościowej uderzy z kolei w nieliczną grupę najlepiej zarabiających mieszkańców województwa, ale - jak podkreślają eksperci - skala zmian jest na tyle umiarkowana, że nie powinna zahamować lokalnych inwestycji. Dla Lubelszczyzny, która boryka się z niższymi zarobkami niż średnia krajowa, każda złotówka pozostająca w kieszeni pracownika to impuls do wzrostu konsumpcji i wsparcia lokalnych usługodawców.

Harmonogram i polityczne tło reformy

Zmiany mają obowiązywać od 2027 r., a więc od nowego roku podatkowego. Wcześniej projekt musi przejść pełną ścieżkę legislacyjną - od prac w Sejmie, przez Senat, aż po podpis prezydenta. Premier Tusk nie ukrywa, że liczy na poparcie głowy państwa, ale jednocześnie zaznacza, że weto byłoby działaniem na szkodę milionów obywateli.

Jeśli Prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze. Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana Prezydenta.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Eksperci zwracają uwagę, że reforma jest odpowiedzią na realny problem, jakim jest zjawisko „podatkowego progu” - sytuacja, w której niewielki wzrost wynagrodzenia powoduje drastyczny spadek dochodu netto. Nowe zasady mają ten problem wyeliminować, czyniąc system bardziej przewidywalnym i motywującym do pracy. Dla budżetu państwa zmiany będą neutralne, ponieważ wpływy z wyższego CIT i daniny solidarnościowej zrekompensują ubytki w PIT.

Podsumowując, reforma to krok w stronę bardziej sprawiedliwego systemu podatkowego, który premiuje pracę i uczciwe rozliczenia. Dla milionów Polaków oznacza to realny wzrost dochodów do dyspozycji, a dla największych firm - większy wkład w finansowanie państwa. Czy ustawa przejdzie przez parlament bez przeszkód? Przekonamy się w nadchodzących miesiącach.

  • 3,5 mln podatników skorzysta na nowej skali podatkowej
  • Maksymalna oszczędność: 3,6 tys. zł rocznie
  • Nowe progi: 130 tys. zł (12%), 130-150 tys. zł (24%), powyżej 150 tys. zł (32%)
  • Odsetek płacących 32% spadnie z 14% do 7,2%
  • CIT wzrośnie z 19% do 22% dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro (ok. 200 mln zł)
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • Limit ryczałtu: powrót do 250 tys. euro
  • Wejście w życie: 2027 r.
Źródło: serwis Rzeczypospolitej Polskiej